


Tym razem szczypta realizmu i zachód słońca na tle szkockich skał.
Jedynie uciekając od świata,
można się nim cieszyć.
Franz Kafka



Dzień wypełniony intensywnymi widokami, zamulony trochę przydługim filmem utworzonym z żywych obrazów, filmem, w którym dość rzadko skoczy do przodu jakiś urywek akcji, taki dzień jednak zagłusza. Rozbełtuje mozolnie świadomość.
A noc wstrzymuje jej chaotyczny, huśtawkowy ruch i powoli zamraża w szklistą bryłę.
I nie ma już ruchu, nie ma migotania fałszywych oraz prawdziwych cieni, nie ma barw i antykolorowych powidoków, nie ma iluzji i omamień.
Tadeusz Konwicki „Kalendarz i klepsydra”

Ballada o światłach wypełniających wnętrza butelek…

Człowiek wyruszył na spotkanie innych światów, innych cywilizacji, nie poznawszy do końca własnych zakamarków, ślepych dróg, studni, zabarykadowanych, ciemnych drzwi.
Stanisław Lem – Solaris

Ten obraz to refleksja nad konsumpcyjnym trybem życia, jaki charakteryzuje nasze czasy.
Ziemia nie należy do człowieka, człowiek należy do Ziemi. Cokolwiek przydarzy się Ziemi- przydarzy się człowiekowi.
Człowiek nie utkał pajęczyny życia, jest nitką w tej pajęczynie; niszcząc pajęczynę życia – niszczy samego siebie.
Wódz Seatle



Ktoś za oknem polewał ulicę wodą.
Było słychać plusk wody wylewanej na asfaltową ulicę i czuło się zapach asfaltowej ulicy polewanej wodą
Haruki Murakami

By dojść do źródła, trzeba płynąć pod prąd

…Góry tylko wtedy mają sens, gdy jest w nich człowiek ze swoimi uczuciami, przeżywający klęski i zwycięstwa. I wtedy, gdy coś z tych przeżyć zabiera ze sobą w doliny…”
Andrzej Zawada

Między śmiechem wymuszonym, a spontanicznym jest zasadnicza różnica: przy śmiechu naturalnym śmieją się też oczy.
K. Kampa

Przypływ, odpływ, fala za falą
Wieczną mantrę morze nuci
Przypływ, odpływ, oddech czasu
Co odeszło kiedyś wróci
Jesteś, jestem. Ślady na piasku
Trwają po nas tylko chwilę
Mijasz, mijam. Przypływ, odpływ
Tylko tyle i aż tyleAnna Maria Jopek, Przypływ, odpływ, oddech czasu

Czasem na samotność trzeba mieć odwagę :
Boimy się samotności, bo stawia nas twarzą w twarz ze sobą
Wojciech Eichelberger
Inspiracją do namalowania tego obrazu były Beskidy, nazywane przez Jerzego Pilcha „granatowymi górami”. Tutaj jednak, w pochmurnej odsłonie, późną jesienią, kiedy niebo wręcz ugina się pod swym ciężarem.

